naturalna elegancja - bezpretensjonalna erudycja - etykieta powszechna
steampunk-wedding-044
24.02.2016

DANDYSA WSPOMNIENIA Z PRZYSZŁOŚCI…

...czyli INSPIRACJE KONTRKULTUROWE CZ. 1. Rewolucja, wiadomo, pożera własne potomstwo, ale przychodzi czas, że i jej próchnieją zęby, a wtedy wichrzycielskie zabawki i wywrotowe dekoracje przejmuje mainstream. Także mainstream mody. Bez obaw, nie będziemy Was zanudzać instrukcjami, jak prawidłowo zaplatać bandanę, pod jakim kątem chlastać dżinsy żyletką, ani snuć tu rozważań, czy T-shirt z Che lub Mao pasuje do tweedowej marynarki.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
06.02.2016

NIE TYLKO DLA SNAJPERÓW

Namierzyliśmy bardzo interesujące, skórzane rękawiczki, pochodzące z demobilu francuskiej armii. Są to doskonałej jakości snajperskie, hermetycznie zapakowane, podchodzące z lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, ale doskonale zachowane zimowe dodatki, które powinny znaleźć się na dłoniach wszystkich mężczyzn pretendujących do elegancji.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
27.02.2016

4 KSIĄŻKI O ETYKIECIE

Prezentowane pozycje nie są jedynymi tego typu poradnikami w mojej bibliotece, ale właśnie od nich chciałbym zacząć na łamach Reaktora Stylu cykl krótkich opinio-recenzji na temat literatury poświęconej szeroko pojętemu zjawisku etykiety, savoir-vivre'u i protokołu dyplomatycznego.
victorian-etiquette
17.02.2016

KTO PIERWSZY? TEN LEPSZY, KTO WIE!

O bezpośrednim powitaniu już pisaliśmy. Teraz czas na słów kilka o powitaniu w lekkim dystansie, które niekoniecznie musi się zakończyć podaniem ręki. Jak więc to rozegrać, by było kulturalnie? Kto komu kłania się pierwszy? Wbijmy sobie do głowy te proste zasady, by już nigdy nie mieć wątpliwości.
Enya, The Memory Of Trees album cover
20.02.2016

ENYA: MEMORY OF TREES

Lata 90. XX wieku przyniosły bardzo dużo złej muzyki i tylko trochę tej dobrej. Bez wątpienia „Memory of trees" (1995) należy do pereł w krajobrazie z jednej strony plastikowej, z drugiej – surowej dźwiękowej posuchy.
nocturnes nokturny pollini
12.02.2016

MAURIZIO POLLINI: NOKTURNY CHOPINA

Oto interpretacje wdzięczne i dźwięczne. Pollini rozdmuchujący pyłek z gwiezdnych kwiatów, Pollini klejący ciężkie deszczowe chmury, Pollini przeczesujący grzywy mazowieckich wierzb, Pollini bawiący się płomieniem świecy znad miłosnego listu, pisanego do kogoś w ogromnej tęsknocie. Pollini nigdy nie rozwala fortepianu, ale też się z nim nie pieści.
POLECA